Komisja Nadzoru Finansowego opublikowała dziś raport o sytuacji finansowej SKOK-ów. Główny wniosek z tego raportu brzmi tak: jest dobrze, ale nie beznadziejnie.

 

Jest dobrze, bo SKOK-i mają zadowalającą płynność finansową, czyli mają z czego wywiązywać się z bieżących wypłaty pieniędzy. Jeżeli ktoś przyjdzie do któregoś SKOK-u po kredyt, pozytywnie przejdzie procedury i dostanie kredyt, to w ślad za pozytywną decyzją nastąpi wpłata pieniędzy na jego konto.

Nie jest beznadziejnie, bo SKOK-om brakuje kapitału własnego. SKOK-i i tak korzystają z niesłychanie ulgowej taryfy – przepisy wymagają, aby własny kapitał Kasy wynosił co najmniej 4 proc. zarządzanych przez nią aktywów. To dwa razy łagodniejsze kryterium niż to, które muszą spełnić pozostałe banki. Ale nawet tak ulgowych kryteriów aż połowa Kas nie spełnia.

Jarosław Kaczyński, a w ślad za nim wszyscy członkowie i sympatycy PiS uwielbiają określenie „w normalnym państwie” – jako przeciwstawienie dla tego, co się dzieje w III RP. „W normalnym państwie po takim skandalu premier natychmiast by się podał do dymisji…”, „W normalnym kraju byłoby to nie do pomyślenia…”, „Gdyby w Polsce funkcjonowała prawdziwa demokracja…” Posłużę się tą retoryką.

W normalnym kraju po ujawnieniu, że aż połowa oddziałów ogromnej sieci banków nie spełnia kryterium, które jest fundamentalne z punktu widzenia bezpieczeństwa lokat – wybuchłby skandal, a dziennikarze śledczy rzuciliby się rozwiązywać zagadkę, jak doszło do takiego zaniedbania.

I nawet dziennikarze najmniej podatni na spiski, błyskawicznie by odkryli, że SKOK-i korzystały z bezprecedensowego poparcia politycznego, dzięki któremu mogły na całe lata korzystać z taryfy ulgowej i że powiązania między właścicielami SKOK-ów a politykami – i to politykami wyłącznie z jednej partii – przekraczają wszelkie normy przyzwoitości. Przekraczają tak bardzo, że w pełni jest tu uprawnione użycie jednego z ulubionych zwrotów Jarosława Kaczyńskiego: „kapitalizm korupcyjny”.

A co bardziej przenikliwi dziennikarze śledczy okryliby także, że w powiązania o charakterze korupcyjnym ze SKOK-ami zamieszani są nie tylko politycy, ale i dziennikarze. Niektórzy z tych szczególnie przenikliwych dziennikarzy śledczych doszliby do szokujących odkryć, że chodzi o nich samych!

No ale nie żyjemy w normalnym kraju, dlatego dziennikarze Niezłomni & Wyklęci milczą o tym jak grób, a na Salonie24 królują dzisiaj inne tematy.

Jerzy Skoczylas